Greyfrias Kirkyard

Dziś post mrożący krew w żyłach...

Greyfrias Kirkyard to cmentarz znajdujący się na Starym Mieście, dosłownie rzut beretem od Royal Mile. Na temat tego miejsca krąży wiele ciekawych opowiaści. Chodzi oczywiście o The Mackenzie Poltergeist. Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ.

Co prawda wyruszyliśmy jeszcze za dnia, ale na miejsce dotarliśmy już po zmroku... Muszę przyznać, że trochę się obawiałam tej wycieczki, ale okazała się całkiem interesująca. Zaskoczyło mnie to, że na cmentarz można było wejść bez problemu. Dodatkowo ciągle kręcili się tam ludzie, z latarkami. Pewnie kolejni poszukiwacze mocnych wrażeń :) Miejsce to robi niesamowite wrażenie nocą. Tym bardziej, że w tle góruje pięknie oświetlony zamek.

Nic niestety nas nie wystraszyło. Czuję się trochę tym zawiedziona :) Być może to dlatego, że część cmentarza była zamknięta dla odwiedzających. Jak się domyślacie to ta część gdzie znajduje się grób sędziego. Cóż, może następnym razem będziemy mieć więcej szczęścia i zobaczymy coś ciekawego :)

Fotorelacja poniżej. Miłego oglądania :)









w tle oświetlony na fioletowo zamek :)


zdjęcie zza krat (zamknięta część cmentarza)

Sędzio jesteś tam?






zamek po raz kolejny

Mam nadzieję, że się podobało.
Pozdrawiam
~Ela.

Coraz bliżej Święta...

Pamiętacie kultową reklamę Coca-Coli z oświetlonymi ciężarówkami? Jeśli nie, to znajdziecie ja na dole :)


Za każdym razem idąc Princes Street, podziwiając te wszystkie cudowne oświetlenia, natychmiast zaczynam słyszeć w głowie tą piosenkę :) Co prawda ciężarówek ze świąteczną Coca-Colą nie ma, ani śniegu, ale coraz bardziej zaczynam czuć ten klimat. Trochę mi smutno, że nie mogę spędzić tych Świąt w Polsce z bliskimi, ale taka jest cena życia na emigracji. Może za rok się uda przylecieć do domu :) Bardzo bym tego chciała :) Ale teraz już koniec mojego marudzenia. Mam dla Was kilka fotek. Wybaczcie jakość, ale robione w autobusie, więc pojawiają się na nich odbicia...



Paparazzi przyłapany ;)



~Ela

O Szkotach z przymrużeniem oka

Dziś będzie pół żartem, pół serio, tak na poprawę nastroju w jesienne dni. Oczywiście nie mam tu na celu nikogo urazić. Mam dla Was garstkę ciekawostek, na temat mieszkańców północnego krańca Wielkiej Brytanii :)


  • Szkoci lubią Szkocką :) Mam tu oczywiście na myśli napój wysokoprocentowy, z którego słynie ów kraj.

  • Szkoci są dumni z tego, że są Szkotami.Wszędzie można dostrzec flagi szkockie, czy to na samochodzie czy gdzieś na budynkach. Na każdym kroku można zauważyć, szkockie akcenty :) Powinniśmy brać z nich przykład...

  • Szkoci uwielbiają biegać. Czy to deszcz, czy to wiatr, Szkotom to nie przeszkadza, by sobie pobiegać.

  • Tylko Szkot wygląda męsko w spódnicy :) Mam tu na myśli oczywiście kilt :P

  • Szkoci kochają piłkę nożną. Komentarz chyba zbędny ;)

  • Szkoci są odważni i waleczni. W końcu ich dziadkiem był sam Braveheart.

  • Szkoci są odporni na zimno. Dosłownie. Kiedy ja zapięta pod samą szyję, w kurtce, marznę czekając na autobus, mijają mnie ludzie w samej bluzie, czasem nawet z mokrymi włosami... Brrrrr...

  • Szkoci uwielbiają kawę, no ale kto jej nie uwielbia ;)


Pozdrawiam :)
~Ela

Miasto nocą

Wczoraj, wieczorem w końcu przestało padać. Pomyślałam, ze to świetna okazja, by pospacerować po Starym Mieście :) Oto mała fotorelacja. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Grassmarket






Greyfrias Bobby

~Ela

PS. W Szkocji chyba zaczyna się zima:/ Od kilku dni rano trzeba skrobać szyby w samochodzie i jest na prawdę zimno... Z drugiej strony... Zima też ma swoje uroki :) Ja czekam z niecierpliwością na pierwszy śnieg :) A Wy?

Another rainy day

Dziś miała być wycieczka... No właśnie miała być, ale nie będzie, bo od samego rana leje... Wprost uwielbiam pogodę na Wyspach...

Basen w ogródku...



Krasnal też ma dość tej pogody...



Wersja ruchoma :)



Mam nadzieję, że u Was jest lepsza pogoda. 
Pozdrawiam
~Ela

Czy to już Święta?

No i zaczęło się. Jeszcze przed końcem października zaczęły pojawiać się świąteczne słodycze, a gdzie nie gdzie witryny sklepów przyozdabiały lampki. Teraz mamy prawie połowę listopada i zaczyna się prawdziwe szaleństwo przedświąteczne.

Wiele sklepów oferuje szeroki wybór zestawów i prezentów, a idąc Princes Street możecie podziwiać piękne świąteczne dekoracje. Teraz pozostaje tylko czekać na zimowy festiwal :)


A czy Wy już czujecie świąteczny klimat?

Pozdrawiam
~Ela

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...