O Szkotach z przymrużeniem oka

Dziś będzie pół żartem, pół serio, tak na poprawę nastroju w jesienne dni. Oczywiście nie mam tu na celu nikogo urazić. Mam dla Was garstkę ciekawostek, na temat mieszkańców północnego krańca Wielkiej Brytanii :)


  • Szkoci lubią Szkocką :) Mam tu oczywiście na myśli napój wysokoprocentowy, z którego słynie ów kraj.

  • Szkoci są dumni z tego, że są Szkotami.Wszędzie można dostrzec flagi szkockie, czy to na samochodzie czy gdzieś na budynkach. Na każdym kroku można zauważyć, szkockie akcenty :) Powinniśmy brać z nich przykład...

  • Szkoci uwielbiają biegać. Czy to deszcz, czy to wiatr, Szkotom to nie przeszkadza, by sobie pobiegać.

  • Tylko Szkot wygląda męsko w spódnicy :) Mam tu na myśli oczywiście kilt :P

  • Szkoci kochają piłkę nożną. Komentarz chyba zbędny ;)

  • Szkoci są odważni i waleczni. W końcu ich dziadkiem był sam Braveheart.

  • Szkoci są odporni na zimno. Dosłownie. Kiedy ja zapięta pod samą szyję, w kurtce, marznę czekając na autobus, mijają mnie ludzie w samej bluzie, czasem nawet z mokrymi włosami... Brrrrr...

  • Szkoci uwielbiają kawę, no ale kto jej nie uwielbia ;)


Pozdrawiam :)
~Ela

Miasto nocą

Wczoraj, wieczorem w końcu przestało padać. Pomyślałam, ze to świetna okazja, by pospacerować po Starym Mieście :) Oto mała fotorelacja. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Grassmarket






Greyfrias Bobby

~Ela

PS. W Szkocji chyba zaczyna się zima:/ Od kilku dni rano trzeba skrobać szyby w samochodzie i jest na prawdę zimno... Z drugiej strony... Zima też ma swoje uroki :) Ja czekam z niecierpliwością na pierwszy śnieg :) A Wy?

Another rainy day

Dziś miała być wycieczka... No właśnie miała być, ale nie będzie, bo od samego rana leje... Wprost uwielbiam pogodę na Wyspach...

Basen w ogródku...



Krasnal też ma dość tej pogody...



Wersja ruchoma :)



Mam nadzieję, że u Was jest lepsza pogoda. 
Pozdrawiam
~Ela

Czy to już Święta?

No i zaczęło się. Jeszcze przed końcem października zaczęły pojawiać się świąteczne słodycze, a gdzie nie gdzie witryny sklepów przyozdabiały lampki. Teraz mamy prawie połowę listopada i zaczyna się prawdziwe szaleństwo przedświąteczne.

Wiele sklepów oferuje szeroki wybór zestawów i prezentów, a idąc Princes Street możecie podziwiać piękne świąteczne dekoracje. Teraz pozostaje tylko czekać na zimowy festiwal :)


A czy Wy już czujecie świąteczny klimat?

Pozdrawiam
~Ela

Poppy Day, czyli Dzień Pamięci

To święto ustanowione przez króla Jerzego V, w dniu 7 listopada 1919 roku. Dzień Pamięci obchodzony jest 11 listopada i przypomina o zakończeniu działań zbrojnych I Wojny Światowej (podpisanie Traktatu Wersalskiego).


Symbolem Dnia Pamięci są czerwone maki. Ma to związek z wierszem "In Flanders Fields". Owe czerwone maki rosły w miejscu, gdzie stoczyła się jedna z najstraszniejszych bitew I Wojny Światowej. Ich czerwony kolor stał się symbolem krwi przelanej podczas wojny.


Dziś w Polsce obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości, ale to już wiecie :)
Zatem życzę Wam miłego wieczoru w iście patriotycznym nastroju.
Pozdrawiam,
~Ela.

Miasto duchów...

 Każde miasto ma swoją mroczną stronę, zapisane w historii wydarzenia, które przyprawiają o dreszcze i gęsią skórkę...

Zatem jeśli szukacie mocnych wrażeń, na pewno znajdziecie je tutaj :)

Nie ma chyba takiej wycieczki po Edynburgu, w programie której zabrakłoby zwiedzania zamku. Ów zamek jest jednym z najbardziej nawiedzonych miejsc w Szkocji. W wielu pomieszczeniach odnotowywano dziwne zjawiska, a nawet spotykano duchy. Pod warownią rozciąga się sieć rozległych korytarzy. Jedna z legend mówi, że aby zbadać dokąd prowadzą podziemia, wysłano tam dudziarza, który miał podążać korytarzami, cały czas grając na dudach. W pewnej chwili  granie ucichło. Dudziarza nigdy nie odnaleziono.  Czasem jednak słychać jak ktoś gra na dudach w podziemiach właśnie...

Zwiedzając Edinburgh Castle, poszukiwacze mocnych wrażeń, powinni zajrzeć także do lochów, w których więziono skazane na śmierć czarownice.

Jeżeli szukacie duchów, z całą pewnością znajdziecie je na Mary King's Close. Ta część Starego Miasta zamieszkiwana była niegdyś przez najbiedniejszych mieszkańców stolicy. Była ona świadkiem wielu tragedii. Morderstwa i gwałty były tu na porządku dziennym. W czasie epidemii dżumy, wejścia Mary King's Close zostało zamurowane, a jego mieszkańcy pogrzebani żywcem... Szacuje się, że zginęło wtedy około sześćset osób. Krążą plotki, że grabarze, aby ułatwić sobie pracę, cięli ciała zmarłych na kawałki i wyrzucali je przez okna lub wmurowywali w ściany... Brrrr... Koszmarne miejsce...

Kolejnym punktem dzisiejszej strasznej wycieczki jest cmentarz Greyfiars. Zwiedzający to miejsce powiadają, że czują tam nagłe spadki temperatury, czasami mają wrażenie, że ktoś ich dotyka lub czują się nieswojo.
Jak przystało na nawiedzony cmentarz, także i Grayfiars ma swoją sławną zjawę. The Mackenzie Poltergeist, czyli duch sędziego George'a Mackenzie. W pobliżu jego grobowca dzieją się dziwne rzeczy, słychać różne dźwięki, przedmioty się poruszają, a zwiedzający są drapani lub bici... Jak widać sędzia chyba nie lubi gości ;)

Także Holyrood Palace może pochwalić się swoim upiorem. Agnes to duch kobiety, którą w 1592 roku oskarżono o czary. Została ona uwięziona i torturowana. Podobno w pałacu panuje dziwna atmosfera, a czasem można też usłyszeć kroki Agnes...

Muzeum of Childhood, czyli Muzeum Dzieciństwa zostało zbudowane blisko miejsca, które kiedyś było przedszkolem. W czasie zarazy zamknięto tam matki wraz z dziećmi... Powiadają, że do dziś można tam usłyszeć płacz dzieci...


Na dziś to koniec upiornej wycieczki po nawiedzonych miejscach. To była tylko niewielka garstka miejsc, w których można oko w oko stanąć ze zjawą. W końcu nie na darmo mówi się, że Edynburg jest jednym z najbardziej nawiedzonych miejsc na świecie. Mam nadzieję, że się Wam podobało. Dajcie znać w komentarzach :)

Życzę Wam miłego wieczorku i udanego weekendu.
 Pozdrawiam :)


~Ela



Lazy blog #5

Hej Kochani :) Dawno nie było mojego marudzenia, więc dziś będzie kolejny lazy blog :P

Ostatnio dopadła mnie jesienna chandra... dlatego staram się ciągle czymś zajmować. Dziś spędziłam mnóstwo czasu przed komputerem starając się ulepszyć trochę wygląd bloga. Pewnie zauważyliście już, że pod tytułem pojawiają się zdjęcia związane z pewnymi świętami, porami roku :) Mam nadzieję, że ten pomysł się Wam spodoba :)

Niestety nie udało mi się wybrać na Samhain. No cóż bywa. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda. Halloween było raczej spokojne. Trochę inaczej je sobie wyobrażałam. Bardziej tak, jak w amerykańskich filmach, ale to może dlatego, że i okolica, w której mieszkam jest bardzo spokojna :)

Niedługo będę miała kilka dni urlopu, więc planuję małą wycieczkę. Jak na razie to tylko plany, więc nie będę zdradzać szczegółów. Myślę, że spodoba się Wam to miejsce :)

Pracujemy...

mmmm... na doła najlepsza czekolada :)

Co jeszcze muszę zrobić?

Dzisiejsza piękna pogoda :)


Zamek nocą :) W moim ulubionym kolorze :D

Pozdrawiam ze słonecznego Edynburga :)
~Ela

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...