Zielony Człowiek





Green Man to niesamowita postać. Po raz pierwszy spotkałam się z nim w kaplicy w Roslin. Po raz kolejny- podczas obchodów Beltane… Dlatego też postanowiłam trochę poszperać w internetach i dowiedzieć się, kim jest tajemnicza postać zielonego mężczyzny..

Zielony Człowiek otoczony jest winoroślą, która 'wyrasta' z jego nosa, ust i innych części twarzy. Jego skóra jest barwy zielonej. Jest symbolem Natury.

Postać Zielonego Człowieka była czczona przez wieki, zwłaszcza w czasie wiosennych świąt

Green Man był znany nie tylko przez Celtów. Można go spotkać w Babilonie, Indiach, krajach islamskich, a także sztuce chrześcijańskiej. Liczne rzeźby Zielonego Człowieka zdobiły chrześcijańskie świątynie, np. kaplicę w Roslin.

Green Man z kaplicy w Roslin
Green Man jest w pewnym sensie odpowiednikiem Cernunnosa (boga płodności, życia, zwierząt, świata podziemnego), a także greckiego Pana...



E.

Najlepsi

Nie wiem jak Wy, ale ja mam kilka takich kapel, których mogę słuchać bez końca. Niektóre z nich towarzyszą mi już naprawdę długo i jeszcze nie było momentu żeby mi się znudziły...
Dziś chciałabym Wam trochę opowiedzieć o nich. Może któreś z nich są i Waszymi ulubionymi kapelami?

H.I.M

To fiński zespół, który powstał w 1991 r. a jego pełna nazwa to His Infernal Majesty. Zespół często jest przypisywana metka 'gotyckiego', jednak sami muzycy twierdzą, że grają 'love metal' i muszę przyznać, że to określenie zdecydowanie bardziej pasuje do ich muzyki. Jest tu bowiem wiele tekstów właśnie o miłości i wszystkich jej odcieniach. Ja mam duży sentyment do kapeli i samego Ville Vallo, w którym kochałam się w będąc w podstawówce :) Poza tym uwielbiam nonszalancki styl Ville :)



Nightwish

Tak, jestem jedną z tych szalonych fanek Nightwisha :) Zespół ciut młodszy od poprzedniego (1996), również pochodzi z Finlandii. Ja uwielbiam Nightwish z początków swej kariery, gdzie tworzyli niesamowitą muzykę i mieli w składzie jedną z najlepszych wokalistek na świecie. Mowa oczywiście o Tarji Turunen, która sprawiała, że każda piosenka tego zespołu była magiczna :) Szkoda, że zespół się jej pozbył, bo każda kolejna wokalistka nie potrafiła niestety tchnąć tego 'magicznego czegoś' do utworów...



AC/DC

Chyba nie muszę nikomu przedstawiać tego zespołu :) Z tą nazwą od razu kojarzą się świecące rogi i ten charakterystyczny wokal. Na koncertach tego zespołu zobaczycie kilka pokoleń bawiących się razem. Nie ma drugiego takiego zespołu jak AC/DC.  Kapela powstała w Sydney w 1973 roku i dają czadu po dziś dzień :) Pierwszy raz usłyszałam AC/DC u mojego znajomego w samochodzie :)Często słuchał ich właśnie podczas jazdy. Tak właśnie narodziła się moja wielka miłość do hard rockowego zespołu z Australii :)


Eluveitie

Tą nazwę podsuną mi kolega mojego brata.. i chwała mu za to! Co ciekawe na początku w ogóle nie przypadła mi do gustu ich twórczość, jednak po dłuższym przesłuchaniu, coś mnie zafascynowało w tejże muzyce. Na chwilę obecną mogłabym słuchać ich utworów bez przerwy :)
Eluveitie to szwajcarski zespół folk metalowy, który powstał w 2002 roku. Co lubię w nim najbardziej? Połączenie ciężkiej muzyki metalowej z dawnymi instrumentami np. lirą korbową. W ramach ciekawostki dodam, że część utworów jest śpiewana w wymarłym języku Gaulish :) 



A jakie są Wasze ulubione zespoły? Dajcie znać w komentarzach :)

E. 

Z celtyckiej mitologii: Lugh (Lugus)

Du lässt deine Raben ziehn
Wenn die Felder golden stehn
Und das helle lichte Rad
Drecht sich über Lughnasad
- Faun 'Sonnereignen'




Dziś pierwszy sierpnia, czyli początek żniw. W celtyckim kalendarzu to święto Lughnassadh,  które wzięło swą nazwę od  boga Lugha.

 Lugh ("lśniący") jest ważnym bogiem w mitologii irlandzkiej. Przedstawiany jest jak młody wojowniczy bohater, król i zbawca. Jest związany z umiejętnościami, rzemiosłem i sztuką, a także przysięgami, prawdą i prawem. Lugh to bóg słońca, burzy, nieba. Jest synem Ciana z ludu Tuatha Dé Danann oraz Ethlinn.
źródło: Google/grafika

Określa go wiele epitetów:
  • Lámfada- "Długie ramię", prawdopodobnie ze wzglądu na umiejętność posługiwania się włócznią oraz procą
  • Ildánach- "wykwalifikowany w wielu sztukach"
  • Samildánach- "wykwalifikowany w wielu sztukach"
  • Lonnbéimnech- "zacięty napastnik"
  • Macnia- "młody wojownik/bohater"
  • Conmac- "pies-syn"
Lugh dysponuje kilkoma magicznymi przedmiotami. Są nimi: niepowstrzymana, ognista włócznia, proca oraz miecz o nazwie Fargarach (odpowiadający). 

Jest również właścicielem łodzi o nazwie Scuabtuinne (zamiatacz fal), konia- Enbarr oraz psa Failinis.

Lugh jest odbiciem celtuckiego boga Lugusa, a jego walijskim odpowiednikiem jest Lleu Llaw Gyffes- Jasny z silną ręką.

E.

Pięć rzeczy, które mnie denerwują w Edynburgu

Życie w Edynburgu nie jest zawsze takie piękne... Dlatego dziś pomarudzę sobie :) Mam dla Was pięć rzeczy, które mnie osobiście wkurzają najbardziej..

MEWY... Wydawać by się mogło, że zwykły ptak nie może nikogo zdenerwować... Otóż nie.. Mewy w Edynburgu są wyjątkowo upierdliwe. Nie dość, że rozwalają wszystkie śmieci, nie tylko z koszy ale i te popakowane w worki, zamieniając miasto w istne wysypisko śmieci.. To niesamowicie się drą i hałasują. Zwłaszcza nad ranem, kiedy chce się jeszcze trochę pospać przed kolejnym dniem w pracy...
DROGI... O gigantycznych dziurach w edynburskich ulicach powstawały już memy... Stan dróg w mieście jest po prostu opłakany. Odczujecie to nie tylko jeżdżąc samochodem ale i podróżując autobusami... Zachowajcie zatem ostrożność żeby nie zniszczyć sobie samochodu...

TURYŚCI... Ja wiem, sama podróżuję dużo i jestem turystką... Jednak mieszkając w mieście typowo turystycznym, wiem jak czują się ludzie, którzy starają się normalnie żyć nie tylko poza sezonem, starają się zrobić zakupy w super zapchanych sklepach, czy próbują się przedrzeć się przez grupę turystów by kupić bilet do tramwaju.. 

MIESZKANIA a właściwie ich cena w stosunku do standardu tego mieszkania. Możecie mi wierzyć lub nie, ceny mieszkań w Edynburgu są szalone. Nie tylko tych na sprzedaż, ale i tych pod wynajem... Do tego standard większości z nich ma wiele do życzenia... (nieszczelne okna, pleśń, problemy z ogrzewaniem, malutkie pokoiki gdzie ledwo zmieścicie łóżko i szafę)

MŁODZIEŻ... i tu można by było pisać dużo... Nie mówię oczywiście o wszystkich, ale szczerze mówiąc bardziej boję się dzieciaków takich ok. 11-19 lat niż dorosłych. Niestety tutaj młodzież czuje się totalnie bezkarna i w sumie tak jest... Robią co im się podoba... Napadają na ludzi, niszczą samochody zaparkowane na ulicy, kradną, obrzucają kamieniami okna, podpalają rzeczy pozostawione na śmietnikach... 

E.

Z celtyckiej mitologii: Epona


Pani koni, przywódczyni jeźdźców
Twój silny głos mówi o pięknie życia
Jesienna bogini-matka
Strojona majestatem róż


Jeśli jesteście fanami Eluveitie, tak jak i ja, to zapewne imię Epona nie jest Wam obce. Pojawia się bowiem ono w kilku utworach tego zespołu:)


Kim jest zatem Epona?
źródło: Google/grafika
Jest to jedno z najstarszych i najważniejszych bóstw celtyckich, ale i nie tylko. Eponę czcili także w Cesarstwie Rzymskim i Galli, skąd prawdopodobnie wywodzi się jej kult.

Imię Epona w języku galijskim oznacza "wspaniała klacz".

Eponę czczono jako boginię płodności. Uważano ją również za przewodniczkę dusz, prowadzącą zmarłych do krainy umarłych. To opiekunka koni, kucyków, osłów i mułów. Dlatego też bardzo często jest przedstawiana jako kobieta w długiej szacie, otoczona końmi (siedząca na koniu, karmiąca konie, powożąca rydwan itp.)

Artybutami Epony są patera, róg obfitości, kłosy zboża i właśnie konie. 
Pierwsza wzmianka o niej znajduje się w Satyrach Juwenaliasa. Wiele inskrypcji o Eponie pochodzi z łaciny oraz greki. Były one wykonywane nie tylko przez Celtów, ale także przez Germanów i Rzymian.

Święto Epony przypada na 18 grudnia.

E.

Bidean Nam Bian

Tytuł dzisiejszego posta brzmi tajemniczo ale zaraz Wam wszystko wytłumaczę.

Zapewne każdy z nas ma takie miejsce, do którego lubi powracać, gdzie czuje się dobrze... My też mamy takie swoje obowiązkowe miejsce postoju, gdy przejeżdżamy przez Glen Coe. Jest to właśnie Bidean Nam Bian, czyli słynne Trzy Siostry.

Trzy Siostry: Bienn Fhada, Gearr Aonach, Aonach Dubh i my :)
Jeśli macie ochotę wybrać się w to miejsce, aby pozachwycać się widokiem, czy aby pospacerować po wzgórzach, znajdziecie ja na południu Glen Coe. Trzy Siostry są świetnie widoczne z drogi A82 (Glasgow - Fort William). Czekają tam na Was dwa, spore parkingi.

Bidean Nam Bian zwane jest także Fence of the hide (Ogrodzenie Kryjówki) lub Peak of the Mountains (Szczyt Gór). Jego najwyższy punkt wynosi 1150m (3770 ft) i jest najwyższy w Argyll. Trzy Siostry, jak sama nazwa mówi, są to trzy szczyty: Bienn Fhada (Long Hill), Gearr Aonach (Short Ridge) oraz Aonach Dubh (Blach Ridge).

Beinn Fhada (Długie Wzgórze) jest oddzielone od Gearr Aonach (Krótki Grzbiet)doliną o nazwie Coire Gabhail (zwaną również Ukrytą lub Zaginioną Doliną). Jest to płaski, szeroki obszar, ukryty od strony Glen Coe przez  obsuwisko ziemi, które zablokowało wejście i pozwoliło na utworzenie się jeziora. Ta właśnie dolina była wykorzystywana przez Klan Macdonald do ukrywania swoich zwierząt przed najeźdźcami lub też do ukrywania bydła, które sami ukradli ;)

E.

Dolina Łez

Pierwszy raz znalazłam się tam jakieś dwa lata temu, gdy wracając znad Loch Ness, wybraliśmy drogę wiodącą przez to magiczne miejsce. Był luty... Oprószone śniegiem szczyty, wyłaniały się z lekko opadającej mgły... Widok, który zapadł mi w pamięci na całe życie, widok, który pokochałam od pierwszego wejrzenia...
Glen Coe zimą...

Glen Coe to dolina pochodzenia wulkanicznego. Znajduje się w Highlands, na północy hrabstwa Argyll. Malownicze piękno doliny doprowadziło do włączenia jej do The Ben Nevis and Glen Coe National Scenic Area, jednego z aż czterdziestu takich obszarów w Szkocji. Podróż przez wąwóz, na głównej drodze A82 (Glasgow - Fort William) jest 'jedną z klasycznych podróży po górach'. Główną osadą jest wioska Glencoe, położona tuż przed wjazdem do doliny.

Miejsce to jest uważane za ojczyznę szkockiego alpinizmu. Jest bardzo popularne wśród górskich wędrowców, wspinaczy ale i fotografów :)

Glen Coe ma również swoją smutną historię... 13 lutego 1692 roku, miało tu miejsce straszne wydarzenie, zwane Masakrą w Glencoe.... Trzydziestu ośmiu członków Klanu Macdonald zostało zabitych przez siły rządowe angielskiego króla, gdyż sprzeciwiły się wierności nowym monarchom- Wilhelmowi II i Mary II...
.. i latem :)

Czy wiesz, że...
  • Glen Coe określane jest mianem Doliny Łez ze względu na swą krwawą historię...
  • Glen Coe możecie zobaczyć w serii  filmów o Harrym Potterze
  • Przypuszcza się, że Glencoe to również miejsce urodzenia legendarnego barda Ossiana.. 
Mam nadzieję, że dzisiejszy post się Wam podobał. Jeśli byliście w Glen Coe, napiszcie w komentarzu jakie są Wasze wrażenia, a ja życzę wszystkim miłego wieczoru :)

Buziaki,
E.

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...