Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocny spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nocny spacer. Pokaż wszystkie posty

Kolejny powrót?

Hej... Dawno mnie tutaj nie było, nawet bardzo dawno...  i bardzo długo się zastanawiałam czy jest sens wracać, czy sobie z tym poradzę i czy znajdę motywację, by publikować posty w miarę regularnie... Spróbować zawsze warto. Szczególnie teraz gdy nadchodzi jesień, a wieczory stają się coraz to dłuższe i dłuższe.

Mamy sierpień, a co za tym idzie, jak zapewne wiecie, w Edynburgu trwa letni festiwal... Wczoraj, wieczorem wybrałam się z moim Lubym na romantyczny spacer po starym mieście. Chciałam zaczerpnąć trochę inspiracji, odpocząć i zobaczyć co ciekawego się dzieje... Wciąż nie mogę wyjść z podziwu do czego zdolni są ludzie... i nie mam tu na myśli artystów, ale turystów i tubylców... Byłam  w totalnym szoku idąc przez Royal Mile i potykając się o śmieci... i to dosłownie stosy śmieci... Dokładnie tak samo wyglądał Grassmarket... Jeden wielki śmietnik. Trochę to smutne, że ludzie nie szanują siebie nawzajem zostawiając po sobie taki bałagan. Festiwal się niebawem kończy, więc mam nadzieję, że miasto powróci do swojego dawnego wyglądu...

Pozdrawiam z górnego łuku Victoria Terrace xD
W ramach rekompensaty wybraliśmy się, jeszcze tej samej nocy, na spacer do parku w Falkirk, by podziwiać niebo nocą, a także móc zobaczyć pięknie oświetlone Kelpies. Druga wyprawa była zdecydowanie lepsza od pierwszej. Duży park jest położony na obrzeżach Falkirk, zaledwie rzut beretem od Edynburga. Późnym wieczorem można się tam totalnie wyciszyć i odpocząć. Jeśli tego Wam właśnie potrzeba to polecam się wybrać na małą przechadzkę w to miejsce :)


  
Kelpies z Falkirk :)
Na dziś to tyle. Postaram odezwać się jak najszybciej, a na razie życzę Wam miłego początku tygodnia :)
E

Portobello in the night

Hej Kochani. Muszę przyznać, że blogowanie przy użyciu telefonu nie jest najlepszym pomysłem... ale lepszy rydz niż nic ;)

Święta tuż za pasem, a tutaj ani grama śniegu... Trochę mnie to smuci... Pamiętam święta z mojego dzieciństwa, gdzie śniegu bywało po kolana... Wszystko się zmienia...

No ale nie będę załamywać rąk. Korzystając, z jeszcze, ciepłych wieczorów mój luby zaprosił mnie na spacer po plaży :) Portobello zawsze będzie mi się kojarzyło z plażą po sam horyzont ;) Myślę, że jeszcze wiele razy tam powrócimy,  nie tylko latem:)
E.

Szare popołudnie i nocna wyprawa na wyspę

Hej Kochani! Muszę się przyznać, że lubię takie spontaniczne wypady jak wczorajszy. Właściwie nic nie zapowiadało jakiejkolwiek wycieczki, ale nigdy nie mów nigdy :) Późnym popołudniem, a właściwie to już wieczorem znalazłam się nad morzem. Dopisało nam szczęście, bo trafiliśmy na odpływ i droga na Cramond Island była bezpieczna. Spacer po drodze znajdującej się na dnie morza był niesamowity. Pogoda też dopisała. Choć było chłodno, niebo było bezchmurne i mogliśmy podziwiać gwiazdy. To była moja pierwsza wycieczka na Cramond. Przeżycie niesamowite zwłaszcza nocą:) Gorąco polecam. Tylko nie zapomnijcie zabrać ze sobą latarki ;)

E.

...

Po kolejnym dniu w pracy nabrałam ochoty na wieczorny, a właściwie to już nocny spacer.  Lubię takie przechadzki gdy miasto powoli udaje się do snu... no ale nie dzisiaj :D Jako, że jest weekend na ulicach pełno ludzi ^_^ Też chętnie bym się pobawiła, ale ktoś pracować musi :p W każdym razie mam dla Was kilka fotek, tym razem z przedmieść Edynburga :)



Piękny zachód słońca :)







...a w oddali światła miasta...

Życzę Wam Kochani udanego weekendu :* 
~Ela

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...