Wodospady i tajemniczy budynek

Korzystając z ładnej pogody i wolnego popołudnia, wraz z moją wycieczkową ekipą, wybraliśmy się na spacer. Podążając z nurtem Water of Leith napotkaliśmy na liczne źródła, strumyki i miniaturowe wodospady. Odkryliśmy też kilka bocznych ścieżek, które w przyszłości zwiedzimy oraz tajemniczych budowli :) Poniżej fotorelacja :

No to idziemy...

...w dole szumi rzeka...

...czyżby nowa ścieżka?

... zejście nad brzeg rzeki...

...część wodospadu...

... a tu w całej okazałości :)

Water of Leith

Kościół?

... a w środku lasu droga...

... kolejny wodospad?

... i jeszcze jeden :)

... coś skrywają te drzewa...

... hmmm a to ciekawe...

Znalazła się nawet łąka jak z tapety Windowsa :p

Pora wracać :)



Mmmm słoneczko ^^


Dłuuugi spacer przy szumie rzeki pozwolił mi się wyciszyć i na moment jakby znaleźć się w innym świecie :) Ostatnio bardzo mi tego brakowało. Teraz mogę spokojnie usiąść z gorącą herbatką i zająć się pisaniem opowiadania :) A Wam Kochani życzę miłego wieczorku i spokojnej nocy :)

~Ela


Scott Monument



Kiedy po raz pierwszy znalazłam się na Princes Street mój wzrok przykuła tajemnicza wieża w oddali. Wyglądała trochę przerażająco, mrocznie ale i pięknie. Tego też dnia została nazwana przeze mnie 'wieżą Sarumana' :p To było moje pierwsze skojarzenie :)

Zachwycona nowym znaleziskiem zaczęłam poszukiwać jakiś informacji na jego temat.




Scott Monument, bo tak się właśnie nazywa owa tajemnicza budowla, znajduje się w Princes Street Gardens w Edynburgu.Wieża liczy sobie ok. 61 m wysokości. Wewnątrz znajdują się spiralne schody wiodące na jej szczyt, z którego można podziwiać panoramę miasta. Jest to wiktoriański (gotycki) monument poświęcony Walterowi Scott'owi, czyli temu panu na zdjęciu poniżej :) 


Sir Walter Scott urodził się w Edynburgu w 1771 roku. Był poetą i powieściopisarzem. Interesował się folklorem i historią Szkocji, dlatego też w jego dziełach realizm historyczny łączył się z fantastyką oraz wierzeniami i tajemniczymi legendami.


 Stojąc u stóp budowli ma się wrażenie jakby sięgała do nieba. Z pewnością jest to jeden z ciekawszych obiektów do zobaczenia w Szkocji.

~Ela

Lazy blog #2

W Szkocji chyba faktycznie zaczyna się jesień... Temperatura o poranku spada nawet do 7-8 stopni, a i wiatr robi swoje. Całe szczęście, że nie pada :)

Po powrocie z pracy postanowiłam zrobić przegląd ubrań i stwierdziłam, że potrzebuję kurtki na jesień... W najbliższym czasie czekają mnie zakupy, czyli to, co lubię najbardziej ^^  Mam nadzieję, że uda mi się upolować coś ciekawego :)

Zdradzę Wam mały sekret :) Planujemy fajną wycieczkę, z której oczywiście będzie wyczerpująca relacja. Mamy tylko mały problem żeby dograć termin, gdyż wszyscy z mojej wycieczkowej ekipy pracują... Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej. Sama nie mogę się doczekać :)Myślę, że miejsce, do którego się wybieramy Wam też się spodoba :)

 Póki co przesyłam trochę dzisiejszej chłodnej aczkolwiek słonecznej pogody. Jeśli dobrze się przyjrzycie w oddali dostrzeżecie góry :)


Pozdrawiam
~ Ela

Water of Leith

Spacerując po zielonych okolicach Edynburga można podziwiać widoki niczym z Władcy Pierścieni... Łagodne pagórki, ostre skały, górskie rzeki... Nic tak nie odpręża i nie koi zszarganych nerwów jak szum wody.
Dziś zabieram Was właśnie nad taką rzekę. Water of Leith jest największą rzeką przepływającą przez Edynburg. Wpływa do zatoki Firth of Fort, a jej ujście znajduje się w pobliżu portu w Leith ( jednej z dzielnic Edynburga).

Wzdłuż rzeki znajduje się ścieżka spacerowa. Oto jeden z moich ulubionych jej fragmentów :)



Schodzimy w dół...


...i już jesteśmy nad rzeką :)








Czyżby wejście do tajemniczego ogrodu?






Ciekawy kamień...


Spotkaliśmy też konie :)

Mam nadzieję, że podobała się Wam ta krótka wycieczka :) 

~Ela



Jak znalazłam się w Edynburgu?

Hmm...  Mój chłopak tutaj mieszka:) Gdy tylko skończyłam szkołę i zdałam wszystkie niezbędne egzaminy, spakowałam walizki i przyleciałam do Szkocji. To nie tak, że była to dla mnie łatwa decyzja. Nigdy nie jest łatwo zostawić rodzinę, przyjaciół i znajomych, ale przychodzi taki czas, gdzie trzeba zadać sobie pytanie: co dalej? I musimy podjąć decyzję, co zrobić ze swoim życiem. Bardzo długo zastanawiałam się nad tą przeprowadzką, rozważając wszystkie 'za' i 'przeciw' i w końcu podjęłam decyzję. Lecę, chcę tam spróbować ułożyć sobie życie. Jak na razie idzie mi całkiem nieźle. Mam nadzieję, że dalej będzie już tylko lepiej. Trzymajcie kciuki :)

Życzę Wam Kochani miłego wieczorku i przesyłam piękny widok z mojego okna :)

Lazy Blog #1

Niestety pogoda nie rozpieszcza dzisiaj... Jest szaro, wietrznie i pochmurno. Zobaczcie sami... Czyżby wielkimi krokami zbliżała się jesień?


Żeby nie marnować wolnego czasu, postanowiłam zajrzeć do moich opowiadań. Z pyszną kawką, rozsiadłam się wygodnie na łóżku  i przeniosłam się do świata moich bohaterów :)


Ech... szkocka pogoda bywa czasami naprawdę męcząca... Po południu zza chmur wyszło piękne słońce tylko po to, by za kilka godzin znów zaczęło padać :/ 
Za to wieczór przywitał  takimi widokami:)




Bangour Village Hospital

Dziś zabieram Was na wycieczkę w pewne opuszczone miejsce, ale zacznijmy od początku. Kiedy tylko przeczytałam o Bangour Village Hospital, wiedziałam, że koniecznie muszę się tam wybrać. Korzystając z pięknej pogody i wolnego dnia zapakowaliśmy nasze plecaki i ruszyliśmy w nieznane :)




 Pogoda idealna na wycieczkę :D


 Zatem jedziemy...


... jedziemy...


... i jedziemy...


Jeszcze tylko krótki spacer przez las...


... no może nie taki krótki....


W końcu zza drzew zaczęły wyłaniać się tajemnicze budynki...


Uff... dotarliśmy :)

Bangour Village Hospital był ośrodkiem leczenia chorób psychicznych. W czasie wojny funkcjonował także jako zwykły szpital, jednak po jej zakończeniu powrócił do pierwotnego przeznaczenia. Wiele z budynków znajduje się za ogrodzeniem i wstęp do nich jest niemożliwy, gdyż grożą zawaleniem. W końcu niektóre z nich liczą sobie prawie sto lat...

A oto mała fotorelacja:


Cały kompleks budynków jest naprawdę duży...




Znalazł się i przystanek autobusowy.


Co skrywa się w środku?




Przez przypadek zrobiłam zdjęcie bardzo podobne do tego foto...








Kościół w centrum kompleksu szpitalnego.















10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...