Winter is coming czyli deszcz ze śniegiem i zwiedzanie muzeum

Hej Kochani!  W końcu udało mi się znaleźć trochę czasu na pisanie... Ostatnio ciągle jestem jakas zalatana... Praca, planowanie urlopu, domowe porządki... ale nie o tym dziś mowa.

Szkocka pogoda nie rozpieszcza nikogo. W Edynburgu jest strasznie zimno i deszczowo... Szkoda byłoby zmarnować wolny dzień na siedzeniu w domu... Wybraliśmy się zatem do jednego z muzeów. Mała fotorelacja poniżej :)

E.

Zmiany, zmiany & sunday market

Hej wszystkim! To juz trzeci dzień z kolei kiedy piszę posta. Powoli zaczynam się rozkręcać ;)
Ostatnio bardzo dużo myślałam, dokąd zmierza mój blog... W pewnym sensie stał się kolejnym folderem z atrakcjami turystycznymi. Dlatego też postanowiłam wprowadzić tutaj trochę zmian. Od tej pory mój blog zostanie moim pamiętnikiem. Mam nadzieję, że moje życie nie będzie jakieś strasznie nudne i zostaniecie ze mną na dłużej :)

Ostatnio odkryłam ciekawe miejsce. A mianowicie parking podziemny, na którym w każdą niedzielę można zakupić bądź też sprzedać różne rzeczy, począwszy od starej biżuterii, ubrań, zabawek, książek po meble i rowery :)

Mnie udało się upolować mały drobiazg, który pomoże mi trochę uporządkować chaos wśród moich kosmetyków...


Życzę miłego początku tygodnia. Mój urlop niestety się skończył... więc i ja jutro wracam do pracy. 

Jesiennie pozdrawiam 
E.


Szare popołudnie i nocna wyprawa na wyspę

Hej Kochani! Muszę się przyznać, że lubię takie spontaniczne wypady jak wczorajszy. Właściwie nic nie zapowiadało jakiejkolwiek wycieczki, ale nigdy nie mów nigdy :) Późnym popołudniem, a właściwie to już wieczorem znalazłam się nad morzem. Dopisało nam szczęście, bo trafiliśmy na odpływ i droga na Cramond Island była bezpieczna. Spacer po drodze znajdującej się na dnie morza był niesamowity. Pogoda też dopisała. Choć było chłodno, niebo było bezchmurne i mogliśmy podziwiać gwiazdy. To była moja pierwsza wycieczka na Cramond. Przeżycie niesamowite zwłaszcza nocą:) Gorąco polecam. Tylko nie zapomnijcie zabrać ze sobą latarki ;)

E.

O mgle, deszczu i mroku, czyli typowa szkocka jesień

Ale nie jest aż  tak strasznie jakby sie wydawało :) O pogodzie na Wyspach mozna pisać wiele. Po pięknej jesieni jaką powitał nas wrzesień a później październik, przyszła ta szara i smutna jesień. Zawsze żartuję, że to jest idealna pora na pisanie mrocznych historii... Jako, że ostatnio brak mi natchnienia postanowiłam wybrać  sie wczoraj na miły wieczorny spacer.

Jeśli jesteście ciekawi jak wyglada szkocka jesień, tutaj macie kilka fotek.

  

Jeśli jesteście ciekawi co działo się w Edynburgu w Halloween powiem jedno... totalnie ogromna impreza na Starym Mieście. Trafiliśmy na nią przypadkowo, ale warto bylo. Był ogień, były tańce, muzyka, przebrania... Niestety nie udało mi się zrobić wielu zdjęć... 


... ale nawet to jedno pokazuje jak dużo ludzi bawiło się na Grassmarkecie :)


Muszę przyznać, że blogowanie ostatnio sprawia mi trochę trudności. Zapewne to przez tak długą przerwę... Aczkolwiek postaram się pisać coraz częściej :)

E.

Wróciłam

Hej Kochani! Wiem, że  dawno mnie tutaj nie było, ale w moim życiu działo się bardzo dużo i musiałam to trochę ogarnąć. Tak to już czasem bywa, że cały świat staje na głowie... Na szczęście powolutku wszystko zaczynam sobie układać i mam nadzieję, że  będzie już dobrze :)

A co słychać w Szkocji? Nastała jesień. Robi się coraz bardziej zimno i ponuro. Wieczory są  strasznie długie... dlatego też pomyślałam, że  to dobra pora na powrót do blogowania.

Wielkimi krokami zbliża się moje ulubione święto, czyli Halloween:) Jesli chcecie poczytać o jego pochodzeniu i tradycjach notki znajdziecie w październikowych wpisach z tamtego roku. Wybaczcie, że nie wrzucę Wam linków sle chwilowo korzystam tylko z telefonu...

Jako takich planów na halloweenowa imprezę jeszcze nie mam, ale kto wie co się może zdarzyć :)

W każdym razie na pewno się o tym dowiecie. Pozdrawiam serdecznie :*
E.


Bluebells

Wraz z nastaniem wiosny wszystko dookoła zaczęło kwitnąć. Najpierw zrobiło się różowo od kwiatów wiśni, a teraz niebiesko :) Zauroczona pięknem małych, niebieskich dzwoneczków postanowiłam wybrać się na spacer za miasto. Wystarczyło przejść zaledwie kilkadziesiąt metrów, by znaleźć się w zupełnie innym świecie... Świecie pełnym magii, elfów i wróżek ;P Za to właśnie uwielbiam Szkocję. Z jednej strony jest pełna ludzi mieszkających w dużych miastach, a z drugiej wystarczy zrobić krok, by ujrzeć jej dziką stronę...

Jeśli macie ochotę wraz ze mną przenieść się po raz kolejny w niezwykłe miejsce, zapraszam :)












paparazzi przyłapany :P



~Ela

Panta rhei...




Czas bardzo szybko mija... Jeszcze kilka tygodni temu nie mogłam się doczekać mojego urlopu w Polsce a tutaj już ponad miesiąc minął od kiedy wróciliśmy. Wiem, że ostatnio zamilkłam na dłuższy czas, ale tak wiele dzieje się w moim życiu, że chyba sama tego nie ogarniam...





W każdym razie wróciłam :) I postaram się tutaj zaglądać częściej. Nabyłam w końcu nowy sprzęt więc i jakość zdjęć ( a być może i filmów :P ) powinna być lepsza :D

Jako, że lato zbliża się wielkimi krokami mam nadzieję, że znajdzie się czas na zwiedzanie i podróżowanie :) Jest kilka miejsc, które bardzo chciałabym zobaczyć i oczywiście pokazać także i Wam :)



Póki co przesyłam wiosenne kwiaty wiśni prosto ze słonecznego Edynburga :)






Pozdrawiam
~ Ela

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...