Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trochę marudzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trochę marudzenia. Pokaż wszystkie posty

Gdzie jest lato?

Hej Kochani! Tak sobie ostatnio przeglądałam zdjęcia z poprzedniego roku i ne mogę uwierzyć jakie piękne lato wtedy mieliśmy... Smutno się robi  na samą myśl o nim... Zapytacie pewnie dlaczego. Już Wam odpowiadam... otóż w tym roku lata nie mamy... dopadła nas od razu jesień... a przynajmniej to tak wygląda.
Ranki są strasznie zimne jak na czerwiec, słońce prawie cały czas za chmurami i pada... pada... pada... Ech.. mam nadzieję, że to się niebawem skończy i wreszcie doczekamy się jakiejś lepszej, letniej pogody, bo już zaczynam popadać w jakieś stany depresyjne...
Pogoda w Szkocji coraz częściej daje mi się we znaki i coraz bardziej zaczynam tęsknić za upalnym latem jakie bywało w Polsce... Ostatnio w ogóle tęskni mi się za rodziną, za Polską...  Ale chyba każdy emigrant ma takie momenty w życiu, że po prostu tęskni...


Tym razem nie obiecuję, że będę więcej pisać. Byłoby miło :) I byłoby też miło jeśli zajrzelibyście na moje totalnie amatorskie nagrania na YouTube, bo czasem tam też się coś pojawia :)
Wystarczy tutaj kliknąć------> KLIK

Dzięki, że ze mną jesteście!
E.

Czy zostałam Scroogem?

Mam wrażenie, że im jestem starsza, tym bardziej nie czuje magii świąt... Kiedyś było zupełnie inaczej, a teraz....

zdjęcie: Google/grafika


Nie bawią mnie świąteczne ozdoby pojawiające się już w październiku... Nie rusza mnie żadne przedświąteczne szaleństwo zakupowe.. Wręcz przeciwnie... Wydaje mi się, że to tylko pogarsza całą sytuację.. Myślałam, że chociaż choinka mi pomoże... Nawet przez chwilę działało... Ech.. mam wrażenie, że całkiem zatraciłam ducha świąt...

Nawet zabawa w Blogmas miała mi trochę pomóc, żeby nie być jak Scrooge…

Ale chyba tutaj już nic nie pomoże...

Jak jest z Wami? Czujecie 'Ducha świąt' czy raczej nie?

E.

Katastrofa...

Hej!

Jak jesteście ze mną od początku Blogmasa, to pewnie wiecie, że szykował mi się wyjazd do Polski... No właśnie to już jutro, a ja jestem w totalnej rozsypce... Nic nie zapakowane, nic nie przygotowane.. Dopiero ogarnęłam sprawę z biletami xD  Jedna wielka katastrofa..


Pierwszy raz zdarzyło mi się też żebym nie mogła się zmieścić do swojego bagażu... a ja naprawdę nie zabieram ze sobą dużo.. Kurczę... No nie ogarniam tego...

Jakby tego jeszcze było mało to dopadło mnie przeziębienie :) Nie ma jak to wszystko na raz...

Wiem, że strasznie dzisiaj marudzę, ale co zrobić.. Nie zawsze jest tak pięknie i kolorowo...

Zabieram się zatem do kolejnego przepakowania rzeczy... a przy okazji mogę zdradzić, że zabieram ze sobą kamerę, więc może i jakieś wideo pojawi się na moim kanale :)

Tymczasem życzę Wam spokojnego weekendu :)

E.

To już cztery lata...

Tak, dokładnie odkąd przeprowadziłam się do Szkocji minęły już cztery lata... Czy to była słuszna decyzja? Nie wiem...


Tak naprawdę w Polsce nigdy nie zaznałam 'dorosłego' życia, bo zaraz po szkole przeprowadziłam się tutaj. Tak patrząc na to z dystansu tych czterech lat, mogę powiedzieć, że to na pewno nie była do końca przemyślana decyzja...  To bardziej było w stylu- bo mój chłopak tutaj jest, to i ja też muszę... Być może gdybym to porządnie przemyślała, nie zdecydowałabym się na wyjazd... Być może...

No ale już tu jestem, już cztery lata, które wiele mnie nauczyły... Przede wszystkim tego, że jak się samemu nie ogarniemy i nie zaczniemy działać, to nikt za nas tego nie zrobi. Nie było mi łatwo, bo i inny język, inna mentalność. Dla kogoś z małej miejscowości nagle otworzyły się drzwi do 'wielkiego świata' i co teraz? No właśnie... były czasy dobre, gorsze, czasem było już naprawdę źle... Teraz mogę spokojnie powiedzieć, że jest w porządku, jestem zadowolona ze swojego życia. Mam pracę, przyjaciół, świetnego partnera. Spełniam swoje marzenia o podróżowaniu- i to nie zawsze muszą być jakieś wielkie podróże po świecie, czasem wystarczy jechać do sąsiedniego miasta, przejść się jego uliczkami, by zobaczyć jak jest piękne :)

Ta cała przeprowadzka była dla mnie niesamowitą lekcją życia, lekcją samodzielności i na tym etapie mojego życia mogę szczerze powiedzieć, że tak, jestem szczęśliwa :)

E.

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...