The King

Witajcie w drugim dniu blogmasa:)

Mam nadzieję, że niedziela mija Wam spokojnie. Mój dzień jest wyjątkowo leniwy... ale czasem trzeba odpocząć od wszystkiego :) dlatego dziś darowałam sobie sprzątanie, gotowanie i inne domowe sprawy... Za to poświęciłam trochę czasu dla siebie, nałożyłam maseczkę i obejrzałam dobry film..

Zdjęcie: Google/grafika
... i właśnie o tym filmie chciałabym napisać Wam dziś kilka słów.
 Mowa o 'Outlaw King', czyli o historii Roberta the Bruce. Jest to bardzo ważna postać w historii Szkocji. Robert the Bruce był królem Szkotów między 1306 a 1329, w czasie rewolucji Williama Walleca.  Poprowadził on Szkotów na wojnę z Anglią w  Pierwszej Wojnie o Szkocką Niepodległość...

Jeśli jesteście ciekawi jak potoczyły się losy Roberta, jego rodziny i walczących o szkocką niepodległość, koniecznie obejrzyjcie film. Mi się bardzo podobał, tym bardziej, że wiele miejsc z filmu widziałam na żywo i jakoś inaczej na to wszystko patrzę...

Dziś raczej mało świąteczny wpis, ale nie martwcie się jeszcze będzie świątecznie :) Tymczasem życzę Wam spokojnej nocy i bezstresowego poniedziałku :)

E.

Ciasteczkowy niewypał i rana cięta...

… czyli sezon świąteczny w pełni rozpoczęty :)

Tak sobie pomyślałam, że skoro wielu jutuberów nagrywa vlogmasy to może ja będę wrzucać Wam posty na tematy okołoświąteczne. Hmm nazwijmy je BLOGMASAMI :) Nigdy czegoś takiego wcześniej nie robiłam, ae jako że nie czuję tej świątecznej aury jeszcze, pomyślałam, że to może mi pomóc... a jeśli i Wy też tego jeszcze nie czujecie to i Wam  może pomoże xD

Jako, że mój Luby ma czeskie korzenie postanowiłam, że w tym roku pomieszamy trochę wszystkie tradycje i zrobimy sobie święta po swojemu :)

Dlatego też już dziś zabrałam się za studiowanie przepisów na tradycyjne czeskie ciasteczka świąteczne ( Vánoční cukroví ). Uwierzcie nie było łatwo... Tym bardziej, że w UK jest problem, aby znaleźć odpowiednie produkty do przygotowania owych słodkości. Na szczęście z pomocą przyszła mi Kristýna i jej Czech Cookbook.   To tutaj znajduję świetne przepisy nie tylko na słodkości ale i na tradycyjne czeskie potrawy :) Polecam spróbować :)

Tak więc, odnalazłam potrzebny  mi przepis i zabrałam się za robotę... Jak się to skończyło? No cóż.... Moje waniliowe rogaliczki nie przypominały ani trochę rogalików. Pomogły troszkę foremki... którymi rozcięłam sobie palce... Hmm chyba dzisiaj to nie był mój najlepszy dzień na pieczenie i robienie czegokolwiek w kuchni... Może następnym razem będzie lepiej, bo to jeszcze nie koniec moich eksperymentów ze świątecznymi ciasteczkami. Grudzień dopiero się zaczął :D

Idę opatrywać krwawiące palce, a Wam życzę spokojnej nocy :) I do zobaczenia jutro :D

E.

Dzień św. Andrzeja

Dziś święto patrona Szkocji, św. Andrzeja.
Mam zatem dla Was dziesięć ciekawostek na temat dzisiejszego święta :)

1. Dzień św. Andrzeja tradycyjnie oznacza początek Adwentu.

2. święto to jako święto narodowe ustanowiono w okresie panowania Malcolma II (1034-1093).

3. Dziś jest także dzień szkockiej flagi.

4.Dzień św. Andrzeja celebrowany jest  w Szkocji tradycyjnymi potrawami, muzyką i tańcami.

5. Jest to dzień oznaczający początek zimowych festiwali: Saint Andrew's Day, Hogmanay, Burns     Night.

6. W mieście St. Andrews świętowanie trwa aż tydzień :)

7. W języku gaelic nazwa tego święta brzmi: Là Naomh Anndrias'

8. św. Andrzej został ukrzyżowany przez Rzymian, a jego krzyż miał kształt litery X.

9. Krzyż św. Andrzeja widnieje na szkockiej fladze.

10. Dzień św. Andrzeja przypada na 30. listopada.

Na dziś to już tyle. 
Ja życzę wszystkim Andrzejom dużo dobrego z okazji imienin :)

E.

Luna Mini

Dziś typowo babski post, ale może i panom się przyda ;)

Nieczęsto piszę tutaj na tematy kosmetyczno-urodowe, bo nie jestem żadnym specjalistą w tym temacie. Zazwyczaj wspominam o rzeczach, które naprawdę robią na mnie duże wrażenie i tak też będzie tym razem. Mini Luna to urocze urządzonko, które wpadło mi w ręce jakiś miesiąc temu, podczas małego szaleństwa zakupowego. Cena była kusząca, więc kupiłam... Nie powiem.. miałam potem wyrzuty sumienia, ale szybko przekonałam się, że była warta każdego wydanego na nią funta :)

Jako osoba z wrażliwą, naczynkową cerą szukałam czegoś, co sprawi, że moja twarz będzie pięknie oczyszczona, ale bez podrażnień... Próbowałam różnych szczoteczek i specyfików do mycia twarzy. Efekty były różne... Po samym żelu wciąż miałam wrażenie, że nie zmyłam całego brudu... ale jeśli użyłam szczoteczki czy gąbeczki, cały dzień chodziłam z mega czerwonymi polikami... aż tu znalazłam Lunę..

Luna Mini to nic innego jak soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy od szwedzkiej marki Foreo. Zapewne już słyszeliście tą nazwę gdzieś :) I muszę przyznać, że ma same zalety:
  • jest mała- możecie ją zabrać ze sobą w podróż, bo nie zajmuje dużo miejsca, a do ładowania potrzebujecie tylko kabla USB a….
  • jedno ładowanie wystarcza na wiele użyć (od kiedy ja kupiłam ani razu jeszcze jej nie ładowałam, a używam codziennie :))
  • nie potrzebujecie kupować wymiennych końcówek, gdyż wykonana jest z silikonu, który łatwo utrzymać w czystości;
  • jest bardzo delikatna i nie podrażnia wrażliwej cery;
  • jest wodoodporna- spokojnie można ją używać w wannie jak i pod prysznicem.
Zauważyłam różnicę w wyglądzie mojej cery już po tygodniu używania Luny. Wszystkie wypryski zaczęły się goić, zniknęło zaczerwienienie, skóra stała się gładsza...

Jedyną wadą jest niestety jej wysoka cena, bo to koszt około 550 zł... Swoją kupiłam na promocji i Wam też polecam polowanie na promocje, które co jakiś czas pojawiają się na stronce Foreo. Myśle, że warto 'zapolować' i sprawić sobie lub biskiej osobie fajny i praktyczny prezent :)

E.

13 faktów o Halloween

Hej mam dla Was 13 faktów o Halloween. Być może już je znacie, być może to będzie coś nowego, interesującego dla Was :)

  1. Halloween pochodzi najprawdopodobniej od celtyckiego święta Samhain.
  2. Obchodzone jest 31. października.
  3. Oznacza koniec celtyckiego roku i jest świętem honorującym śmierć.
  4. Innymi nazwami tego 'święta' są: All Hallows Eve, All Saints' Eve,  Samhain, All Hallowtide, The Feast of the Dead, The Day of the Dead.
  5. Korzenie Halloween sięgają 4000 roku przed naszą erą, co oznacza, że to 'święto" ma około 6000 lat.
  6. Poprawna nazwa Halloween to Hallowe'en.
  7. Obchodzenie Halloween miało za zadanie przepędzić złe duchy, aby następnego dnia (All Saints' Day) można było świętować tylko z tymi dobrymi duchami.
  8. Miejscem 'narodzin' Halloween była prawdopodobnie Irlandia.
  9. Halloween przybyło do Północnej Ameryki wraz z europejskimi imigrantami, którzy świętowali żniwa, przy ognisku, opowiadając historie o duchach, śpiewając, tańcząc i przepowiadając przyszłość.
  10. Kolorami Halloween są pomarańczowy i czarny. Pomarańczowy to symbol siły i wytrzymałości, a także jesieni i żniw. Czarny jest natomiast symbolem śmierci, przypomina o cienkiej granicy pomiędzy życiem a śmiercią.
  11. Zanim dynia stała się popularna, do tworzenia lampionów używano rzepy i dużych ziemniaków.
  12. Tradycyjne wierzenia 'mówią', że jeśli założycie, w Halloween, ubrania na  tzw. lewą stronę, to być może zobaczycie czarownicę :)
  13. Inne wierzenia 'mówią', że jeśli tej nocy zobaczycie pająka, to może być duch bliskiej osoby, która chciała się z Wami spotkać.

To już wszystkie fakty, które dla Was zebrałam. Dajcie znać, czy dowiedzieliście się czegoś nowego. A może Wy znacie jakieś interesujące fakty na temat Halloween? Piszcie w komentarzach.
A ja życzę Wam udanej zabawy!

E.

Jesienny Festiwal

Niby jesień w pełni a tutaj już powoli czuć zimę... Coś chyba nie tak...

W każdym razie, koniec października oznacza tylko jedno... Halloween- 'święto' przez niektórych uwielbiane, a innych znienawidzone...  Ja należę do osob, które lubią Halloween. Nie widzę nic złego w dobrej zabawie. I zanim ktoś wtrąci, że mamy swoje polskie święta... Tak, mamy i wiem o tym doskonale. Nikt nie musi mnie uświadamiać :)

Na temat Halloween, jego pochodzenia i sposobów świętowania pisałam już wielokrotnie. Tutaj macie wszystkie linki:

Ja w tym roku, jak zazwyczaj, wybieram się na Samhuinn Fire Festival. W tym roku poraz pierwszy festiwal zmienił swoje miejsce i ze Starego Miasta, przeniósł się na Calton Hill. Według mnie, świetny pomysł, gdyż jest tam o wiele więcej wolnej przestrzeni, niż na Starym Mieście. 

fot: google/grafika
Jeśli w okresie Halloween będziecie w Edynburgu, koniecznie wybierzcie się na Fire Festival. Wszystkie niezbędne informacje znajdziecie tutaj: Samhuinn Fire Festival 2018.
Gwarantuję niezapomniane wrażenia :)

E.

Czy to już Święta?!?!

Nie macie takiego dziwnego uczucia, że czas mija jak szalony?

Ja właśnie tak mam...

Dopiero co wróciłam z urlopu a już minęła połowa października. Właściwie to najwyższy czas na zakup jakiś dekoracji na Halloween... Właśnie w tym celu ostatnio udałam się na mały 'szoping'.. I co? I jestem w szoku.... bo zamiast dekoracji na Halloween, czy jakichkolwiek jesiennych dekoracji, wszędzie już są święta.... W październiku?! Czy to nie troszkę za wcześnie?

Aby jeszcze bardziej wprawić ludzi w świąteczny nastrój, niektóre sklepowe wystawy są pełne choinek i napisów w stylu 'MERRY CHRISTMAS'... Nawet słynny The Dome przyodziany został już w świąteczne dekoracje....



Wiecie, wydaje mi się, że to wszystko psuje całą magię Świąt i sprowadza je właśnie tylko do zakupów... Jasne, to fajnie dostać coś miłego, ale Boże Narodzenie to nie tylko sprawy materialne... Trochę to takie przykre, że współcześnie to święto już nie jest takie jak kiedyś... A pamiętam czasy dzieciństwa, gdzie wspólnie z mamą przygotowywałyśmy ciasta, czy inne dania... i to słynne powiedzenie "Nie jedz tego, to na święta" :) Gdzie walczyło się z braćmi o to, kto będzie dekorował choinkę :) I jakoś tak zaraz cieplej na sercu się robi wspominając....

Dlatego proszę Was, nie zatracajcie się w szale przedświątecznych zakupów. Nawet tych bardzo wczesnych. Nie niszczcie magii  Świąt, tego oczekiwania na wspaniały, rodzinny czas... Nie pędźcie tak, bo czas wystarczająco szybko mija...

E.

PS, Jakie Wy macie przemyślenia? Nie uważacie, że te wszystkie, super wczesne świąteczne dekoracje w sklepach niszczą trochę magie świąt? Podzielcie się Swoją opinią w komentarzach. Ciekawa jestem co myślicie..

10 najbardziej nawiedzonych miejsc w Edynburgu cz.2

 Witajcie!  Mam nadzieję, że odpoczęliście i jesteście gotowi na dalszą część naszej wycieczki po mrocznych zakamarkach Edynburga. Przygotuj...